3 minuty

Bezpieczeństwo psychologiczne jako realna tarcza organizacji. Lekcja z NASA (Challenger)
Firmy często inwestują w procedury, kontrole i zgodność z przepisami. Mimo to incydenty nadal się zdarzają, zwykle nie z powodu braku procesu, ale dlatego, że organizacja nie usłyszała na czas tego, co już było wiadome. Właśnie tu pojawia się temat bezpieczeństwa psychologicznego: czy pracownicy mogą zgłaszać ryzyka, błędy i wątpliwości bez obawy przed ośmieszeniem, odwetem lub utratą reputacji?
Choć często traktowane jako „miękka kultura organizacji”, tworzy ważny element systemu bezpieczeństwa, który pozwala, by informacja o potencjalnym ryzyku mogła dotrzeć do decydentów, zanim przerodzi się w kryzys.
Ryzyko najczęściej pojawia się najpierw jako sygnał: odchylenie, anomalia, prawie-incydent lub rosnący trend. Jeśli wtedy ludzie milkną, bo nie wypada, nie jest odpowiedni moment lub szef nie lubi problemów, organizacja traci to, co najważniejsze w zarządzaniu ryzykiem – czas.
W praktyce brak bezpieczeństwa psychologicznego oznacza:
Często wygląda to tak: ktoś zauważa wczesny sygnał problemu, ale waha się, czy go zgłosić, bo nie chce być postrzegany jako osoba szukająca problemów. Sygnał nie dociera wyżej. Przez brak eskalacji problem narasta niezauważenie i dopiero przy poważnym incydencie okazuje się, że ktoś wcześniej widział zagrożenie. Zignorowanie ostrzeżenia może uruchomić ciąg zdarzeń z poważnymi konsekwencjami dla firmy.
28 stycznia 1986 r. prom kosmiczny Challenger rozpadł się 73 sekundy po starcie, ginie cała, siedmioosobowa załoga. Komisja badająca katastrofę (tzw. Rogers Commission) wskazała m.in. na awarię uszczelnień, a także na istotny wpływ niskiej temperatury na ich zachowanie.
Z dokumentacji NASA w ramach raportu wynika, że noc przed startem obejmowała rozmowy i ocenę ryzyka w kontekście temperatur oraz ograniczeń, a w materiałach pojawia się też wprost próg 53°F jako punkt odniesienia dla rozważań o dopuszczalności startu. Kluczowe dla organizacji nie jest więc to, że „zawiódł element”. Kluczowe jest to, jak w ogóle zapadła decyzja o starcie.
W analizach powtarza się schemat: inżynierowie sygnalizowali ryzyko, ale presja harmonogramu i sposób prowadzenia procesu sprzyjały szybkiemu podjęciu decyzji, a nie jej zatrzymaniu ze względów bezpieczeństwa. Widać tu działanie confirmation bias, przez które naturalnie chętniej szuka się informacji potwierdzających wybrane rozwiązanie i ignoruje się ostrzeżenia. Dodatkowo pojawia się efekt normalizacji odchyleń i unikanie konfliktów, co pogłębia milczenie nawet bardzo kompetentnych inżynierów.
To typowy problem z bezpieczeństwem psychologicznym: informacja o ryzyku została przekazana, ale nie potraktowano jej wystarczająco poważnie, by zatrzymać dalszy rozwój sytuacji.
Jeśli zatrzymanie procesu zależy od heroizmu jednostki, organizacja jest krucha. Przykładowym mechanizmem, który przechodzi od odwagi jednostki do rozwiązania systemowego, jest tzw. protokół czerwonej flagi. W praktyce polega on na tym, że każdy pracownik ma jasno określoną, prostą ścieżkę przerwania procesu, gdy dostrzeże poważne ryzyko. Po zgłoszeniu takiego sygnału (np. poprzez dedykowany numer telefonu, przycisk w systemie lub formalny komunikat podczas spotkania) proces zostaje automatycznie wstrzymany do czasu przeprowadzenia niezależnego przeglądu. Ważne jest, by sygnał „czerwonej flagi” był zabezpieczony przed ignorowaniem. Powinni to zrobić bezpośredni przełożony oraz ważne by nie wymagał tłumaczenia się z „alarmowania na wyrost”. Dzięki temu odpowiedzialność za bezpieczeństwo jest rozłożona na cały zespół, a nie na odwagę pojedynczych osób.
Jak zacząć?
Liderzy mogą rozpocząć od pilotażu w wybranym obszarze, jasno informując zespół o zasadach działania „czerwonej flagi”. Warto wspólnie ustalić, jakie sygnały należy zgłaszać, kto odpowiada za proces i jak szybko oraz w jaki sposób organizacja reaguje na zgłoszenia. Dobrym początkiem jest wprowadzenie jednego prostego kanału, na przykład dedykowanego adresu e-mail lub anonimowego formularza, przeszkolenie menedżerów i przećwiczenie na sucho, jak wygląda przerwanie procesu. Ważne, by lider sam dawał przykład otwartości na takie zgłoszenia i na początku aktywnie zachęcał do korzystania z protokołu, by pracownicy czuli się bezpiecznie już przy pierwszych próbach.
W przeciwnym razie ryzyko może być interpretowane tak, by łatwiej je zaakceptować. Warto zadać sobie pytanie: co sprawia, że termin staje się ważniejszy niż bezpieczeństwo? Często przyczyną są wskaźniki efektywności, systemy premiowania i nacisk na realizację planów kosztem jakości procesu. Jeśli nagradzamy szybkie ukończenie projektów lub stawiamy cele do osiągnięcia „za wszelką cenę”, nieświadomie zachęcamy do ignorowania, bagatelizowania lub ukrywania sygnałów ryzyka. Dobrym rozwiązaniem będzie regularny przegląd KPI i systemów nagród, by upewnić się, że nie prowadzą do tłumienia niepokojących informacji.
Przykładowe pytanie do takiego przeglądu: „Czy którykolwiek z naszych obecnych KPI lub systemów premiowania może powodować, że pracownicy ukrywają błędy lub nie zgłaszają ryzyka?”. Warto zacząć rozmowę w zespole od takich pytań, by zidentyfikować i ograniczyć niezamierzone bodźce sprzyjające milczeniu.
Normalizacja odchyleń jest naturalna: jeśli wcześniej się udało, łatwo uznać, że to mieści się w normie. Rozwiązaniem są regularne przeglądy odchyleń i near-missów (zdarzenie potencjalnie wypadkowe) bez szukania winnych oraz kultura, w której można powiedzieć „to mnie niepokoi” bez obawy o negatywną ocenę.
Bezpieczeństwo psychologiczne to mechanizm wczesnego ostrzegania. NASA zapłaciła za jego brak najwyższą cenę.
Na koniec warto zadać sobie jako lider pytanie: jakie sygnały w moim zespole mogą dziś nie być słyszane? Jakie ryzyko może pozostawać niewidoczne, bo ktoś nie czuje się wystarczająco bezpiecznie, by o nim mówić?
Zachęcamy do szczerej refleksji i rozmowy z zespołem. To pierwszy krok do budowania organizacji, która nie tylko formalnie przestrzega zasad, ale naprawdę wykrywa i eliminuje zagrożenia, zanim staną się kryzysem.
Jeśli chcesz ulepszyć komunikację w swojej firmie lub organizacji – jesteśmy tu, aby Ci w tym pomóc.
Wspólnie przygotujemy dopasowany plan działań (action plan), który uporządkuje procesy komunikacyjne, zwiększy zaangażowanie zespołu i poprawi przepływ informacji. Następnie przeprowadzimy praktyczne warsztaty z komunikacji, podczas których zespół zdobędzie konkretne narzędzia i wypracuje nowe standardy współpracy.
Skontaktuj się z nami i zacznij budować kulturę komunikacji, która realnie wspiera rozwój Twojej organizacji.
Literatura
Rogers, W. P., Armstrong, N., Acheson, D. C., Wheelon, A. D., Yeager, C. E. & Jr., A. G. (n.d.). Rogers Commission Report. https://sma.nasa.gov/SignificantIncidents/assets/rogers_commission_report.pdf
Vaughan, D. (1996). The Challenger Launch Decision: Risky Technology, Culture, and Deviance at NASA. University of Chicago Press. https://psnet.ahrq.gov/issue/challenger-launch-decision-risky-technology-culture-and-deviance-nasa
(2024). Red Flags in Compliance: What Are They and How to Avoid Them?. QMS Certification. https://qms-certification.com/red-flags-in-compliance-what-are-they-and-how-to-avoid-them/

Zrównoważona strategia biznesowa w nowym ebooku. Zbuduj organizację przyszłości.


Zosia Tykwińska-Sutkowska
Jesteś zainteresowany współpracą?
Napisz, zadzwoń lub zostaw kontakt obok.